Wielka skromność i pokora. Te dwie cechy charakteryzują tą dwójkę.

Z Karoliną i Adrianem mieliśmy okazję poznać się lepiej podczas sesji narzeczeńskiej, po której wiedzieliśmy, że ślub ten pary będzie spokojną sielanką. Pierwszy raz patrząc na siebie podczas przygotowań, wraz z Pawłem powiedzieliśmy „Ale tu spokój…”Tego nam trzeba było po wielkich, hucznych imprezach tego roku. Piękna odskocznia. W ogóle fenomenem tego ślubu było to, że dom Pana młodego, dom Pani młodej , kościół oraz sala weselna znajdowały się w jednej miejscowości. Bosko!

Karolina i Adrian poznali się w dzieciństwie. Może dlatego ich miłość wydawała się tak dojrzała. Bez zbędnych czułości, tylko prawdziwe emocje, prawdziwe uśmiechy, prawdziwe pocałunki.

Cudowny dzień, dziękujemy, że mogliśmy być jej częścią 🖤